niedziela, 24 lutego 2013

Pytanie II

NIEDZIELA! Czas na kolejne pytanie-ankietę! ^-^ Cieszycie się? ^-^
Tym razem Was nie ograniczamy i możecie wypisać tyle odpowiedzi ile chcecie :)
Dzisiejsze pytanie:
Jakie są Wasze wymarzone paringi z anime?
  
Co Wy na to? ^-^ W przyszłą sobotę wyniki! Już jesteśmy ich ciekawe!
Zapraszam również do kącika "Nihongo", gdzie możecie dopracować trochę swój japoński! ^-^

Ao no Exorcist


Tytuły alternatywne:  Ao no Futsumashi, Blue Exorcist, 青の祓魔師
Gatunek: Przygodowe, Shounen
Liczba odcinków: 25
Rok wydania: 2011
Muzyka: Hiroyuki Sawano
Openings: UVERworld - Core Pride (1-12); ROOKiEZ is PUNK'D - In My World (13-25)
Endings: 2PM - Take off (1-12); Meisa Kuroki - Wired Life (13-25)
Seiyuu: Rin Okumura - Nobuhiko Okamoto; Yukio Okumura - Jun Fukuyama; Shiro Fujimoto - Keiji Fujiwara; Mephisto Pheles - Hiroshi Kamiya; Ryuji Suguro - Kazuya Nakai; Shiemi Moriyama  - Kana Hanazawa; Izumo Kamiki - Eri Kitamura; Konekomaru Miwa - Yuuki Kaji; Renzou Shima - Kouji Yusa; Shura Kirigakure - Rina Satou; Amaimon - Tetsuya Kakihara

     Ao no Exorcist oglądałam w zeszłym roku i od razu przypadło mi do gustu. Powiem szczerze, że wcześniej widziałam sporo obrazków na Nyanyan z tego anime i między innymi dzięki temu mnie zainteresowało ^-^'. Nie czytałam mangi, więc trudno mi ocenić, na ile anime jest z nią powiązane, jednak przeczytałam pewną bardzo niepochlebną recenzję na temat Ao i zupełnie się z nią nie zgadzam.
     Rin Okumura jest piętnastoletnim chłopakiem wyróżniającym się spośród rówieśników nienaturalną siłą. Oprócz tego ma on jeszcze jedną nietypową zdolność - widzi demony, pochodzące z innego świata - Gehenny. Zdarza mu się również być agresywnym, przez co nieraz wzbudzał strach wśród ludzi i sprawiał kłopoty wychowującemu go księdzu i egzorcyście Shiro Fujimoto. Mężczyzna opiekuje się także bratem-bliźniakiem Rina, Yukio, sympatycznym okularnikiem, będącym zupełnym przeciwieństwem swojego porywczego brata. Mimo paru kłopotliwych cech Rin jest bardzo sympatyczną postacią i bardzo szybko daje się polubić ;).
     Z czasem okazuje się, że nadnaturalna siła chłopaka ma swoje źródło w jego demonicznej krwi. Okumura dowiaduje się bowiem, że zarówno on, jak i Yukio, są dziećmi ludzkiej kobiety i samego Szatana, najpotężniejszego demona władającego Gehenną. Jednak tylko Rin odziedziczył po ojcu demoniczne moce, przez co wkrótce kolejne demony próbują go zabić lub zabrać ze sobą do swojego świata. Wkrótce Shiro ginie z rąk Szatana, a Rin, chcąc walczyć z demonem, wyciąga z pochwy miecz Kurihara, pieczętujący jego demoniczne moce. Od tej pory za każdym razem, gdy obnaża miecz, wokół jego ciała pojawiają się błękitne płomienie, będące symbolem Szatana, uszy chłopaka wydłużają się i robią się spiczaste, a także pojawia się długi, czarny ogon, który czasem potrafi być nieco kłopotliwy... Niedługo potem Okumura poznaje na pogrzebie swojego przybranego ojca jego przyjaciela, Mephisto Phelesa, i dzięki niemu dostaje się do Akademii Prawdziwego Krzyża, gdzie rozpoczyna naukę egzorcyzmów. Chce bowiem zostać egzorcystą, jak jego brat i przybrany ojciec, i zemścić się za śmierć Shiro. W Akademii z czasem znajduje przyjaciół, a także odkrywa kolejne fakty o swoim pochodzeniu i... bracie bliźniaku, który wcale nie jest tak niepozorny, na jakiego wygląda.
     Jak dalej potoczą się losy obu braci? Czy Rinowi uda się stać na tyle silnym egzorcystą, by pokonać Szatana i zemścić się za śmierć Shiro? Czy zapanuje nad swoimi mocami czy też pozwoli im przejąć nad sobą kontrolę? Tego już dowiecie się, oglądając tę serię ^-^.
     Według mnie Ao od samego początku jest wciągające, a z kolejnymi odcinkami akcja toczy się coraz szybciej. Jak już wspominałam, nie mam możliwości ocenienia powiązania z mangą, ale nawet, jeśli anime nijak się ma do oryginału, to i tak uważam je za jedno z moich ulubionych ^-^'.
     Postaci jest sporo, a każda ma swój odmienny, oryginalny charakter. Rin poznaje w Akademii m. in. ambitnego Ryuji'ego, który chce pokonać Szatana, nieco nieśmiałą Shiemi, która przez całe dotychczasowe życie zajmowała się ogrodem swojej zmarłej babci (a dla niektórych osób jest zwyczajnie irytująca), a niedługo potem także kultową w tej serii Shurę - młodą dziewczynę niestroniącą od alkoholu, doskonale wyszkoloną na egzorcystę. Nie mogę także nie wspomnieć o przeuroczym kocim chowańcu Shiro, a następnie Rina - Kuro - który w razie zagrożenia z małego, słodkiego kociaka staje się dość... sporym kocurem.
    Kreska jest ładna i dopracowana. Szczególnie podobały mi się świetnie przedstawione sceny walki. Postaci także są rysowane dokładnie, a tło przyjemne dla oka.
     Ścieżce dźwiękowej także nie mam nic do zarzucenia. Osobiście uwielbiam drugi opening, czyli piosenkę ROOKiEZ is PUNK'D - In my world ;).
     Seria kończy się zapewne na długo przed zakończeniem całej historii, nie urywa się jednak gdzieś bez ładu i składu. Anime jest ciekawe, pełne zabawnych momentów, wciągających scen walki, a także poważniejszych, często smutnych chwil. Ao no Exorcist ma sporo fanów, a ja sama mogę je śmiało polecić ;).


    Powyżej możecie obejrzeć pierwszy opening z tej serii, może zachęci Was do oglądania :).
    No i drugą recenzję mam za sobą... Jeśli się za bardzo rozpisałam o fabule, to przepraszam, ale Ao ma trochę wątków i ciężko było mi się streścić ^-^'.
    A tak swoją drogą, a propos pisania o fabule, w naszych recenzjach wprost roi się od spoilerów i ciekawa jestem, jakie Wy macie zdanie na ich temat. Często na stronach typu Nyanyan wiele osób grzmi o czystym złu w postaci spoilerów, za to mnie osobiście one w ogóle nie przeszkadzają, a nawet przeciwnie, nieraz zachęcają mnie do oglądania różnych anime, chociażby dlatego, że jestem ciekawa, jak te wydarzenia będą przedstawione w anime. A co Wy o nich sądzicie? ;)
   Aa, Kaya skończyła poprawki zakładki z japońskim (Nihongo), więc zapraszamy do zapoznania się z nią :).

sobota, 23 lutego 2013

1 000!

Prowadzimy ten blog z Shi zaledwie od trzech tygodni, a na naszym liczniku wybiło już ponad 1 000 odwiedzin! Jesteśmy z tego strasznie szczęśliwe, ale to tylko dzięki Wam!
ARIGATO GOZAIMASU :*

Oby tak dalej! Liczymy na Was i obiecujemy, że nie zawiedziemy Waszych oczekiwań! ^-^

TOP LISTA I

Uff... minął tydzień, nadeszła sobota i nadszedł czas na przedstawienie Wam pierwszej TOP LISTY - Playlisty : )
Chciałabym Wam bardzo podziękować za "głosy"! Miałam do przesłuchania 25 świetnych piosenek, ale niestety musiałam wybrać z nich tylko 10, co wcale nie było takie łatwe... wręcz przeciwnie! Ale... bardzo się cieszę, że na naszym blogu będzie grać muzyka, która Wam się podoba! :)

TOP LISTA - Luty 2013

1. Fairy Tail opening 3 - Ft.
2. Amnesia opening - Zeotrope
3. Girls Dead Monster - Ichiban no Takaramono
4. NANA ending 1 - A little pain
5. Great Teacher Onizuka ending 2 - Shizuku
6. Beelzebub ending 2 - Tsuyogari
7. Vampire Knight Guilty opening - Rinne Rondo
8. Fairy Tail opening 9 - Eikyu no Kizuna
9. Bleach opening 3 - High and Mighty Color
10. Death Note ending 1 - Alumina


Co sądzicie o tej liście? Podoba Wam się czy jednak nie? Będzie ona obecna na blogu przez kolejne dwa tygodnie :) 
Postanowiłyśmy z Shi, że każdego miesiąca będziemy wybierać taką TOP LISTĘ, co Wy na to? Mamy zostać przy tym pomyśle czy może wymyślić coś innego? Czekamy na Wasze opinie! :) 

A teraz tak ode mnie, co do muzyki, bardzo polecam Wam piosenki BoA - świetniej koreańskiej wokalistki, która śpiewa po japońsku i koreańsku. Przez ostatnie dni ciągle słucham jej piosenek! : )

niedziela, 17 lutego 2013

Top Lista - Playlista I

Za propozycją Yashy postanowiłyśmy stworzyć z Shi - Top Listę - Playlistę - która będzie się składać z Waszych piosenek :) Tak jak przy "Pytaniu I" wpisujecie propozycje swoich piosenek z anime w komentarzach, gatunek dowolny! Tylko tym razem:

Każdy z Was wybiera 5 japońskich utworów, które najbardziej lubi słuachać!

W sobotę (23.02) razem z Shi wybierzemy 10 piosenek, które będą tłem muzycznym dla naszego bloga przez 2 tygodnie!
Napiszcie również, co sądzicie o takim pomyśleć, czy wam się podoba, czy nie, a może chcecie "Pytanie II"? :)

Tonari no Kaibutsu-kun


Tytuły alternatywne: My Little Monster, となりの怪物くん
Gatunek: Komedia, Romans
Liczba odcinków: 13
Rok wydania: 2012
Muzyka: Masato Nakayama
Opening: Haruka Tomatsu - Q&A Recital!
Ending:  9nine - White Wishes
Seiyuu: Shizuku Mizutani - Haruka Tomatsu; Haru Yoshida - Tatsuhisa Suzuki; Asako Natsume - Atsumi Tanezaki; Sohei Sasahara - Ryota Osaka; Kenji Yamaguchi - Takuma Terashima

     Anime to wychodziło w tym samym czasie, co Kamisama Hajimemashita w sezonie jesiennym 2012 i akurat tak się złożyło, że w tym czasie wraz z Kayą szukałam czegoś godnego obejrzenia ^-^'. Po zobaczeniu pierwszych trzech odcinków doszłyśmy zgodnie do wniosku, że jest to dość specyficzna seria, ale po jakimś czasie jednak zdecydowałam się oglądać dalej.
     Shizuku Mizutani jest bardzo ambitną dziewczyną, którą interesuje jedynie nauka. Każdą inną sprawę uważa za błahą i niewartą uwagi. To samo tyczy się także jej życia towarzyskiego. Shizuku nie ma przyjaciół, co jednak zupełnie jej nie przeszkadza i nie próbuje w żaden sposób zmieniać takiego stanu rzeczy, a także swojego stylu życia. Mieszka z młodszym bratem i ojcem, którego uważa za nieudacznika. Podziwia za to swoją matkę, która wyjechała, by pracować na utrzymanie rodziny.
     Pewnego dnia Mizutani zostaje poproszona w szkole o zaniesienie notatek Haru Yoshidzie, który od dłuższego czasu nie uczęszcza na zajęcia. Chłopak nie ma wśród rówieśników najlepszej opinii i wzbudza powszechny strach po tym, jak pobił jednego ze swoich szkolnych kolegów. Shizuku jednak niewiele interesują tak błahe dla niej sprawy i traktuje Haru zupełnie normalnie, wskutek czego chłopak z miejsca się w niej zakochuje. Nie zraża go oziębłość dziewczyny i próbuje zdobyć jej serce. Sam jednak ma bardzo trudny charakter i osobliwy sposób bycia, który okazuje się być sporym problem, zarówno dla niego, jak i Mizutani, z którą coraz więcej przebywa. Haru bowiem wszystkie problemy i konflikty rozwiązuje siłą, zachowując się często jak istota niecywilizowana. Cierpi na tym także Shizuku, która wielokrotnie, choć niechcący, także zostaje poturbowana przez chłopaka przy jego kolejnych wybuchach złości.
     Cała seria skupia się w dużej mierze nad rozwijaniem znajomości Yoshidy i Mizutani, a także rozważaniach Shizuku nad jej uczuciami do nadpobudliwego chłopaka. Oboje co rusz zmieniają zdanie, chociaż zależy im na sobie nawzajem. Z czasem także nawiązują kolejne znajomości, mimo braku większego zainteresowania przyjaciółmi ze strony Shizuku.
     Jak dalej rozwinie się ich znajomość? Czy Shizuku w końcu definitywnie straci cierpliwość do Haru? Czy może jednak uda się im stworzyć związek? Czy Haru zmieni swoje zachowanie, a Mizutani swoją postawę wobec reszty świata? Tego już dowiecie się, oglądając tę dość specyficzną serię ;).
      Mnie osobiście muzyka średnio przypadła do gustu, ale niektórym może się podobać ^-^. Kreska natomiast jest ładna, a postaci dopracowane. Co do openingu, sama piosenka mi się spodobała, ending mniej przypadł mi do gustu, zaś do dziś najbardziej zastanawiają mnie zapowiedzi z kurczakiem imieniem Nagoya w roli głównej. Przyznaję bez bicia, że ciężko było mi załapać, o co w nich chodzi.
     Tonari no Kaibutsu-kun ma swoich fanów, na pewno są też tacy, którym nie przypadło do gustu. Mnie samej ciężko się zakwalifikować do którejkolwiek z tych grup. Powiem tak - według mnie to anime jest po prostu... dziwne. Zachowanie postaci jest często co najmniej nietypowe (dotyczy to szczególnie Haru), a niektóre wątki... oryginalne, jak chociażby "postać" Nagoyi, kurczaka przygarniętego przez Yoshidę. Przez całą serię zarówno Haru, jak i Shizuku nie mogą się do końca zdecydować co do swoich uczuć. Z tego także powodu niezbyt spodobało mi się zakończenie.
     Postaci mają przeważnie wyraziste charaktery i większość z nich daje się lubić, jeśli komuś nie przeszkadzają ich pewne dziwactwa, którą są normą w tym anime ^-^'. Znajdziemy tu oziębłą, obojętną na resztę świata kujonkę, niezwykle zdolnego, ale nadpobudliwego i nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie chłopaka, ślicznotkę, która ma problem ze znalezieniem sobie przyjaciółek z powodu swojego powodzeniu u płci przeciwnej i wiele innych ciekawych osobowości.
     Czy polecam tę serię? Powiem szczerze, że trudno mi się określić w tej sprawie. Niektórym może się spodobać mimo swoich dziwactw, inni polubią w niej właśnie to, że jest tak specyficzna, zaś niektórzy jej zwyczajnie nie polubią. Zainteresowanym mogę poradzić po prostu obejrzenie przynajmniej pierwszego odcinka i ocenienie samemu ^-^.


     Wyżej możecie obejrzeć wspomniany przeze mnie opening.
     Jeśli oglądaliście już Tonari no Kaibutsu-kun, to chętnie poznam Wasze opinie na temat tego anime :).

      Jest to moja pierwsza recenzja na blogu i pierwsza recenzja anime, jaką w życiu pisałam, ale mam nadzieję, że się w miarę spodoba ^-^". Wszelkie rady i opinie mile widziane, za krytykę też się nie obrażę, bo zupełnie nie mam doświadczenia w pisaniu takich rzeczy. I przepraszam za to dwudziestominutowe opóźnienie ^-^.

sobota, 16 lutego 2013

Pytanie I - wyniki

Minął tydzień i nastała kolejna sobota, tak więc czas na wyniki pierwszego pytania-ankiety ^-^
Co prawda zagłosowały tylko dwie osoby, Asuka i Beata Metallica - dziękujemy Wam bardzo :* Ja i tak myślałam, że może nikt nie zagłosować ^-^'
Wybrałyście piosenki:
Fairy Tail op 1  - "Snow Fairy" wyk. Funkist
Bleach op 5 - "Rolling Star" wyk. Yui

Te dwie piosenki znajdą się na naszej playliście na blogu i będą tam przez cały tydzień :) 
Już jutro kolejne pytanie-ankieta!

niedziela, 10 lutego 2013

Pytanie I

Zgodnie z zapowiedzią na blogu będą się pojawiać pytania lub ankiety na tematy związane z mangą lub anime, a dzisiaj pierwsze z nich : ). Wyniki każdej ankiety/pytania będą się pojawiać co tydzień. Prosimy Was o odpowiedzi w komentarzach ^-^.

Opening z anime gatunku shonen, którego możesz słuchać bez przerwy, to...?

Kamisama Hajimemashita


Tytuły alternatywne: Kamisama Kiss; 神様はじめました
Gatunek: Komedia, Romans, Youkai, Shoujo
Liczba odcinków: 13
Rok wydania: 2012
Muzyka: Masuda Toshio
Opening: Hanae - Kamisama Hajimemashita
Ending: Hanae - Kamisama Onegai
Seiyuu: Momozono Nanami - Mimori Suzuko; Tomoe - Tachibana Shinnosuke; Kurama Shinjirou - Kishio Daisuke; Mizuki - Okamoto Nobuhiko; Mikage - Ishida Akira; Otohiko - Takahashi Hiroki

     Postanowiłam obejrzeć to anime po zobaczeniu kilku obrazków na "Nyanyan". Po obejrzeniu pierwszego odcinka od razu przypadło mi do gustu, a jako że dopiero wychodziło, co tydzień z niecierpliwością czekałam na nowy epizod. Moim zdaniem jest to jedno z lepszych anime sezonu jesiennego 2012.
     Momozono Nanami jest zwykłą nastolatką, lecz przez długi swojego ojca zostaje wyeksmitowana z domu. Ojciec znika bez śladu, a córka zostaje bez dachu nad głową. Siedząc w parku i użalając się nad swoim losem przez przypadek ratuje mężczyznę, którego przerażenie wzbudził szczekający na niego pies. Nanami przepędza zwierzę, a w dowód wdzięczności mężczyzna proponuje jej mieszkanie. Dziewczyna, będąc w trudnej sytuacji, przyjmuje jego propozycję. Nieznajomy całuje ją w czoło i ulatnia się. Gdy nastolatka dociera na miejsce, gdzie ma teraz mieszkać, ukazuje się przed nią stara świątynia shinto. Po chwili pojawiają się przed nią opiekunowie świętego domu - Youkai. Uświadamiają Nanami, że mężczyzna (Mikage), którego uratowała przed "złowieszczym" psem jest Bóstwem Ziemskim, a przez pocałunek, który złożył na jej czole, przekazał jej wszystkie swoje obowiązki, co oznacza, że Momozono została wrobiona w bycie nowym lokalnym Bóstwem.
Główny opiekun Świątyni, Tomoe - lisi demon - nie jest jednak z tego powodu zachwycony i obwieszcza, że nie ma zamiaru służyć nastolatce, która budząc się następnego dnia, uznała wszystko za sen. Rzeczywistość dociera do niej dopiero, gdy pojawiają się przed nią mali opiekunowie świątyni - Kotetsu i Onikiri - informujący ją o obowiązkach Bóstwa.
Jak potoczą się dalej losy dziewczyny? Czy Nanami na stałe zostanie Bóstwem Ziemskim? Czy Tomoe zmieni swoją postawę wobec niej? A może rozwinie się między nimi jakieś uczucie? ^-^
Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się sami, oglądając to anime!
     Muzyka jest przyjemna dla uszu, a autorzy zadbali o wszystkie szczegóły. Opening i ending wpadają w ucho. Kreska jest przyjazna dla oczu, chociaż nie znajdziemy tu zbyt wielu bishów. Dla mnie wartymi uwagi są Tomoe i Kurama ^-^
     Nie każdemu anime to może przypaść do gustu. Dla mnie jest osobiście świetne i podobają mi się wszystkie postaci, których charaktery są bardzo zróżnicowane. Jest jednak grupa osób, które nie przepadają za Nanami, ale to rzecz gustu, a o tym się nie dyskutuje.
     Dużym minusem Kamisama Hajimemashita, jak dla mnie, jest krótkość tej serii. Manga wciąż wychodzi, osiągnęła już 90 rozdziałów i, moim zdaniem, to wystarczy, żeby zrobić anime ściśle trzymające się pierwowzoru Suzuki Julietty. Spokojnie można by wydłużyć tę opowieść o kilka odcinków. No, ale autorzy zrobili tak, a nie inaczej, więc nie narzekajmy.
     Moim zdaniem jest to anime godne polecenia. Powinno przypaść do gustu osobom, które lubią lekkie serie, pełne humoru i odrobiny romansu. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tego, że je obejrzałam. Mogę spokojnie powiedzieć: NIE ŻAŁUJĘ! ^-^ Aye Sir! ^-^


Powyżej prezentuję opening, który, mam nadzieję, zachęci Was do obejrzenia! : )
Jeżeli obejrzeliście już Kamisama Hajimemashita, podzielcie się z nami swoimi wrażeniami!

Kolejna recenzja za nami... ^-^ Od przyszłego tygodnia postaramy się dodawać je w każdą sobotę, gdyż w ciągu tygodnia nie mamy czasu na pisanie. Mamy jednak nadzieję, że Was to nie zrazi i nadal będziecie do nas zaglądać! ^-^
Postanowiłyśmy również, że w każdą niedzielę, będziemy zadać Wam jedno pytanie-ankietę, a wyniki będą ogłaszane w sobotę, chcemy urozmaicić nasz blog! : ) Doradźcie nam również, czy powinnyśmy zrobić galerie postaci z różnych anime?

Ohayo!

Interesuję się Japonią, gejszami i oczywiście anime i mangą, chociaż moja lista tytułów nie byłaby jeszcze tak długa jak współautorki - Kayi ^-^'. Właśnie do niej dołączyłam i także będę pisać recenzje, a także pomagać jej w prowadzeniu bloga : )
Yoroshiku!

sobota, 9 lutego 2013

Nurarihyon no Mago




Tytuły alternatywne: Nura: Rise of the Youkai Clan; ぬらりひょんの孫
Gatunek: Akcja, Youkai, Fantasy, Przygodowe, Shounen
Liczba odcinków: 26
Rok wydania: 2010
Muzyka: Tanaka Kouhei
Openings:  Monkey Majik: Fast Forward (1-13) ; Sunshine (14-26)
Endings: Katate☆SIZE: Sparky☆Start (1-13) ; Symphonic☆Dream (14-24, 26) ;  Brilliant☆Message (25)
Seiyuu: Nura Rikuo - Fukuyama Jun; Nurarihyon - Otsuka Chikao; Nura Wakana - Mizuno Risa; Oikawa Tsurara (Yuki Onna) - Horie Yui; Karasu Tengu - Majima Junji; Aotabo - Yasumoto Hiroki; Kurotabo - Toriumi Kosuke; Kubinashi - Sakurai Takahiro; Gyuuki - Nakata Jouji; Zen - Suigata Tomokazu

     Na to anime wpadłam półtora roku temu przez zwykły przypadek. Szukałam czegoś nowego do obejrzenia i odstresowania się. Zawsze lubiłam anime, w których pojawiają się istoty ze świata japońskiej mitologii - Youkai. Obejrzałam pierwszy odcinek, potem następny i następny aż... nie wiem kiedy tak mnie to wciągnęło, że do tej pory oglądam! Mogę szczerze powiedzieć, że kocham to anime! ^-^
     Nura Rikuo jest na pozór zwykłym 13-latkiem, który chodzi normalnie do szkoły, jednakże jego dom i rodzina skrywa pewną tajemnice... Jego dziadek, Nurarihyon, jest przywódcą klanu Nura, który od kilku wieków rządzi Youkai na ziemiach regionu Kanto, jednakże jest już w dość podeszłym wieku i chciałby, żeby jego wnuk przejął pałeczkę. Rikuo nie chce jednak tego zrobić, ponieważ z powodu pewnych okoliczności chce pozostać zwyczajnym człowiekiem. Nie jest jednak świadomy tego, że 1/4 krwi Youkai, którą odziedziczył po swoim dziadku, przebudza się w nim pod wpływem silnych emocji. Większość Youkai podległych Nurarihyonowi nie zgadza się na to, żeby Rikuo został następcą klanu, przez co wynika wewnętrzny konflikt, który trwa przez całą pierwszą serię.
     Początek anime zaczyna się dość chaotycznie, przez co może zostać niezrozumiany przez wszystkich odbiorców, powiem szczerze, że ja sama na początku zgłupiałam i nie wiedziałam o co chodzi, lecz w kolejnych odcinkach wszystko zaczyna się powoli wyjaśniać.
Można powiedzieć, że anime jest podzielone na dwie części: konflikt wewnętrzny o tytuł następcy i próba przejęcia klanu Nura przez klan z Shikoku.
W pierwszej części przeciwnicy młodego panicza Nura próbują pozbawić go życia. Nie są zadowoleni z jego postępowania, jakim jest porzucenie klanu na rzecz ludzkich przyjaciół i ludzkiego życia. Z powodu zagrożenia Rikuo na każdym kroku jest pilnowany przez swoich podwładnych Yuki Onnę - Tsurarę i Aotabo.
Największym problem jest jednak dla nastolatka to, że jego szkolni przyjaciele zbytnio interesują się Youkai i dość często wpraszają się do jego domu. Chłopak musi wtedy bardzo uważać na wszystkich w domu i zawsze prosi ich o to, żeby ukrywali swoją obecność. Za wszelką cenę nie chce, żeby jego znajomi dowiedzieli się, że jest w jakiś sposób powiązany z demonami. Wszystko jednak komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do szkoły przenosi się uczennica z Kyoto - Keikan Yura. Z pozoru zwykła dziewczyna, a tak naprawdę wykwalifikowana Onmyouji. Yura od razu zaprzyjaźnia się z grupą Rikuo, przez co chłopak musi być jeszcze bardziej ostrożny.
W drugiej części Rikuo powoli oswaja się ze swoją naturą, jednakże nadal nie chce przejąć klanu, który nagle został zaatakowany przez klan z Shikoku. Gdy klan stoi w obliczu niebezpieczeństwa, nagle znika Nurarihyon i wszystkie obowiązki spływają na Rikuo. Czy chłopak sobie z nimi poradzi? Tego musicie dowiedzieć się sami ; )
Akcja, chociaż toczy się dość szybko, jest bardzo wciągająca. Kreska jest naprawdę dopracowana i przyjemna dla oczu. Walki między bohaterami są dopracowane, co z pewnością powinno się spodobać. Nie trwają one długą, ale nie są też zbyt krótkie.
     Postaci są bardzo zróżnicowane i każdy znajdzie w tym anime kogoś, kogo będzie lubił i kogoś, kogo może po prostu nienawidzić. Dziewczyny znajdą dla siebie przystojnych panów, a chłopcy ładne panie ; ) Każda postać ma swój niepowtarzalny charakter.
Kolory jak na "mroczne" anime są jak dla mnie trochę za jasne, lecz to mi nie przeszkadza. Klimat, w jaki wrzucają nas kompozycje muzyczne, rekompensuje wszystkie niedociągnięcia, przynajmniej dla mnie ^-^'
     Autorzy anime nie trzymają się jednak ściśle pierwowzoru mangi, co powoduje czasami mały chaos, ale tylko dla tych, którzy nie czytali mangi.
     Jak dla mnie seria jest zbyt krótka i całą historię przedstawioną w pierwszej serii można by o wiele bardziej rozwinąć na podstawie mangi, niestety twórcy tego nie zrobili... ALE! Rekompensatą jest druga seria, która wyjaśnia wszystkie niedociągnięcia z tej serii ^-^
    Nurarihyon no Mago to anime ciekawe, bardzo wciągające i szaleńczo sympatyczne oraz... nie można zapomnieć o tym, że jest pełne humoru. Przypadnie do gustu wszystkim, którzy przepadają za japońską mitologią! Nie brakuje w nim również momentów, które wywołują u widza łzy.
Początek wrzuca nas od razu na głęboką wodę, ale nie zrażajcie się tym, gdyż jest to anime warte obejrzenia! ^-^


Powyżej prezentuję Wam pierwszy opening, który powinien Was zachęcić do obejrzenia!
Obejrzeliście już Nurarihyon no Mago? Piszcie swoje odczucia w komentarzach! : )

Pierwsza recenzja za mną...! Napiszcie, co o niej sądzicie i, jak możecie, dajcie mi parę rad, żebym mogła pisać lepiej :)

Listy

Dodałam dwie listy: anime i manga, w których zamieściłam tytuły, które do tej pory obejrzałam/oglądam i czytam. Do tej pory są to dość skromne listy, ale na pewno się wydłużą i bardzo chcę, żebyście Wy mi w tym pomogli ^-^ Piszcie w komentarzach tytuły, które polecacie : )
Na podstawie tych dwóch list będę pisać moje własne recenzję, nie będą one jednak w tej kolejności jak w listach. Tytuły są pomieszane i nie są ułożone w żadnej kolejności. Pisałam je tak, jak sobie przypominałam ^-^' 

piątek, 8 lutego 2013

Ohayo Minna!

Założyłam tego bloga, gdyż anime i manga to moje największe hobby. Już od kilku lat nie mogę bez nich żyć. Ciągle poszerzam moją wiedzę również na temat Japonii.
Chciałabym tutaj podzielić się z Wami moimi odczuciami, przeżyciami, refleksjami na temat mang i anime, które do tej pory zdążyłam ogarnąć ^-^.  Mam również prośbę, żebyście i Wy dzielili się ze mną tytułami, których do tej pory jeszcze nie poznałam : )
Yoroshiku Onegaishimasu!