niedziela, 24 lutego 2013

Ao no Exorcist


Tytuły alternatywne:  Ao no Futsumashi, Blue Exorcist, 青の祓魔師
Gatunek: Przygodowe, Shounen
Liczba odcinków: 25
Rok wydania: 2011
Muzyka: Hiroyuki Sawano
Openings: UVERworld - Core Pride (1-12); ROOKiEZ is PUNK'D - In My World (13-25)
Endings: 2PM - Take off (1-12); Meisa Kuroki - Wired Life (13-25)
Seiyuu: Rin Okumura - Nobuhiko Okamoto; Yukio Okumura - Jun Fukuyama; Shiro Fujimoto - Keiji Fujiwara; Mephisto Pheles - Hiroshi Kamiya; Ryuji Suguro - Kazuya Nakai; Shiemi Moriyama  - Kana Hanazawa; Izumo Kamiki - Eri Kitamura; Konekomaru Miwa - Yuuki Kaji; Renzou Shima - Kouji Yusa; Shura Kirigakure - Rina Satou; Amaimon - Tetsuya Kakihara

     Ao no Exorcist oglądałam w zeszłym roku i od razu przypadło mi do gustu. Powiem szczerze, że wcześniej widziałam sporo obrazków na Nyanyan z tego anime i między innymi dzięki temu mnie zainteresowało ^-^'. Nie czytałam mangi, więc trudno mi ocenić, na ile anime jest z nią powiązane, jednak przeczytałam pewną bardzo niepochlebną recenzję na temat Ao i zupełnie się z nią nie zgadzam.
     Rin Okumura jest piętnastoletnim chłopakiem wyróżniającym się spośród rówieśników nienaturalną siłą. Oprócz tego ma on jeszcze jedną nietypową zdolność - widzi demony, pochodzące z innego świata - Gehenny. Zdarza mu się również być agresywnym, przez co nieraz wzbudzał strach wśród ludzi i sprawiał kłopoty wychowującemu go księdzu i egzorcyście Shiro Fujimoto. Mężczyzna opiekuje się także bratem-bliźniakiem Rina, Yukio, sympatycznym okularnikiem, będącym zupełnym przeciwieństwem swojego porywczego brata. Mimo paru kłopotliwych cech Rin jest bardzo sympatyczną postacią i bardzo szybko daje się polubić ;).
     Z czasem okazuje się, że nadnaturalna siła chłopaka ma swoje źródło w jego demonicznej krwi. Okumura dowiaduje się bowiem, że zarówno on, jak i Yukio, są dziećmi ludzkiej kobiety i samego Szatana, najpotężniejszego demona władającego Gehenną. Jednak tylko Rin odziedziczył po ojcu demoniczne moce, przez co wkrótce kolejne demony próbują go zabić lub zabrać ze sobą do swojego świata. Wkrótce Shiro ginie z rąk Szatana, a Rin, chcąc walczyć z demonem, wyciąga z pochwy miecz Kurihara, pieczętujący jego demoniczne moce. Od tej pory za każdym razem, gdy obnaża miecz, wokół jego ciała pojawiają się błękitne płomienie, będące symbolem Szatana, uszy chłopaka wydłużają się i robią się spiczaste, a także pojawia się długi, czarny ogon, który czasem potrafi być nieco kłopotliwy... Niedługo potem Okumura poznaje na pogrzebie swojego przybranego ojca jego przyjaciela, Mephisto Phelesa, i dzięki niemu dostaje się do Akademii Prawdziwego Krzyża, gdzie rozpoczyna naukę egzorcyzmów. Chce bowiem zostać egzorcystą, jak jego brat i przybrany ojciec, i zemścić się za śmierć Shiro. W Akademii z czasem znajduje przyjaciół, a także odkrywa kolejne fakty o swoim pochodzeniu i... bracie bliźniaku, który wcale nie jest tak niepozorny, na jakiego wygląda.
     Jak dalej potoczą się losy obu braci? Czy Rinowi uda się stać na tyle silnym egzorcystą, by pokonać Szatana i zemścić się za śmierć Shiro? Czy zapanuje nad swoimi mocami czy też pozwoli im przejąć nad sobą kontrolę? Tego już dowiecie się, oglądając tę serię ^-^.
     Według mnie Ao od samego początku jest wciągające, a z kolejnymi odcinkami akcja toczy się coraz szybciej. Jak już wspominałam, nie mam możliwości ocenienia powiązania z mangą, ale nawet, jeśli anime nijak się ma do oryginału, to i tak uważam je za jedno z moich ulubionych ^-^'.
     Postaci jest sporo, a każda ma swój odmienny, oryginalny charakter. Rin poznaje w Akademii m. in. ambitnego Ryuji'ego, który chce pokonać Szatana, nieco nieśmiałą Shiemi, która przez całe dotychczasowe życie zajmowała się ogrodem swojej zmarłej babci (a dla niektórych osób jest zwyczajnie irytująca), a niedługo potem także kultową w tej serii Shurę - młodą dziewczynę niestroniącą od alkoholu, doskonale wyszkoloną na egzorcystę. Nie mogę także nie wspomnieć o przeuroczym kocim chowańcu Shiro, a następnie Rina - Kuro - który w razie zagrożenia z małego, słodkiego kociaka staje się dość... sporym kocurem.
    Kreska jest ładna i dopracowana. Szczególnie podobały mi się świetnie przedstawione sceny walki. Postaci także są rysowane dokładnie, a tło przyjemne dla oka.
     Ścieżce dźwiękowej także nie mam nic do zarzucenia. Osobiście uwielbiam drugi opening, czyli piosenkę ROOKiEZ is PUNK'D - In my world ;).
     Seria kończy się zapewne na długo przed zakończeniem całej historii, nie urywa się jednak gdzieś bez ładu i składu. Anime jest ciekawe, pełne zabawnych momentów, wciągających scen walki, a także poważniejszych, często smutnych chwil. Ao no Exorcist ma sporo fanów, a ja sama mogę je śmiało polecić ;).


    Powyżej możecie obejrzeć pierwszy opening z tej serii, może zachęci Was do oglądania :).
    No i drugą recenzję mam za sobą... Jeśli się za bardzo rozpisałam o fabule, to przepraszam, ale Ao ma trochę wątków i ciężko było mi się streścić ^-^'.
    A tak swoją drogą, a propos pisania o fabule, w naszych recenzjach wprost roi się od spoilerów i ciekawa jestem, jakie Wy macie zdanie na ich temat. Często na stronach typu Nyanyan wiele osób grzmi o czystym złu w postaci spoilerów, za to mnie osobiście one w ogóle nie przeszkadzają, a nawet przeciwnie, nieraz zachęcają mnie do oglądania różnych anime, chociażby dlatego, że jestem ciekawa, jak te wydarzenia będą przedstawione w anime. A co Wy o nich sądzicie? ;)
   Aa, Kaya skończyła poprawki zakładki z japońskim (Nihongo), więc zapraszamy do zapoznania się z nią :).

7 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie oglądania tego anime i muszę powiedzieć że jest świetne :) Rin od razu przypadł mi do gustu, a fabuła cudna - też polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, Ao jest świetne, Rin też ;D

      Usuń
  2. Muszę to obejrzeć! Zapraszam cie Kaya na rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciapek musisz koniecznie - oglądałam to kilka miesięcy temu. Jest wprost genialne! Tylko szkoda, że takie krótkie. Co do spoilerów... nie przepadam za nimi, ale wy najważniejszych rzeczy nie opisujecie... Tzn jak przeczytałam recenzje o Tonari No Kaibutsu-kun to tylko mnie zachęciła, a kluczowych wątków nie wspominaliście zbytnio więc miałam dużą radochę i niespodziankę oglądając to anime :) Tak więc jak dla mnie jest dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ao rzeczywiście mogłoby być dłuższe, ale i tak je uwielbiam ;D O, dzięki za odpowiedź, bo byłam ciekawa Waszego zdania ;D Co do naszych recenzji, to bardzo się cieszę, że Ci pasują i zachęciły Cię do obejrzenia Tonari ;).

      Usuń
  4. Uwielbiam to anime *.*
    Czytam Twoje recenzje od niedawna, ale bardzo mi się spodobały.
    Wracając do anime, jest genialne <3 Fakt, obecnie jestem w trakcie czytania mangi i niestety anime jest z nią połączone, ale tylko do kilku odcinków, a szkoda, bo akcja w dalszej części mangi jest równie wciągająca jak ta z początkowych chapterów ;) Również polecam anime, choćby dla głównego bohatera który jest po prostu świetny ;*
    Mi również do gustu najbardziej podszedł 2 opening ;D
    Czekam na kolejne Twoje recenzje i postaram się komentować.
    Pozdrawiam ;p

    OdpowiedzUsuń