niedziela, 10 lutego 2013

Kamisama Hajimemashita


Tytuły alternatywne: Kamisama Kiss; 神様はじめました
Gatunek: Komedia, Romans, Youkai, Shoujo
Liczba odcinków: 13
Rok wydania: 2012
Muzyka: Masuda Toshio
Opening: Hanae - Kamisama Hajimemashita
Ending: Hanae - Kamisama Onegai
Seiyuu: Momozono Nanami - Mimori Suzuko; Tomoe - Tachibana Shinnosuke; Kurama Shinjirou - Kishio Daisuke; Mizuki - Okamoto Nobuhiko; Mikage - Ishida Akira; Otohiko - Takahashi Hiroki

     Postanowiłam obejrzeć to anime po zobaczeniu kilku obrazków na "Nyanyan". Po obejrzeniu pierwszego odcinka od razu przypadło mi do gustu, a jako że dopiero wychodziło, co tydzień z niecierpliwością czekałam na nowy epizod. Moim zdaniem jest to jedno z lepszych anime sezonu jesiennego 2012.
     Momozono Nanami jest zwykłą nastolatką, lecz przez długi swojego ojca zostaje wyeksmitowana z domu. Ojciec znika bez śladu, a córka zostaje bez dachu nad głową. Siedząc w parku i użalając się nad swoim losem przez przypadek ratuje mężczyznę, którego przerażenie wzbudził szczekający na niego pies. Nanami przepędza zwierzę, a w dowód wdzięczności mężczyzna proponuje jej mieszkanie. Dziewczyna, będąc w trudnej sytuacji, przyjmuje jego propozycję. Nieznajomy całuje ją w czoło i ulatnia się. Gdy nastolatka dociera na miejsce, gdzie ma teraz mieszkać, ukazuje się przed nią stara świątynia shinto. Po chwili pojawiają się przed nią opiekunowie świętego domu - Youkai. Uświadamiają Nanami, że mężczyzna (Mikage), którego uratowała przed "złowieszczym" psem jest Bóstwem Ziemskim, a przez pocałunek, który złożył na jej czole, przekazał jej wszystkie swoje obowiązki, co oznacza, że Momozono została wrobiona w bycie nowym lokalnym Bóstwem.
Główny opiekun Świątyni, Tomoe - lisi demon - nie jest jednak z tego powodu zachwycony i obwieszcza, że nie ma zamiaru służyć nastolatce, która budząc się następnego dnia, uznała wszystko za sen. Rzeczywistość dociera do niej dopiero, gdy pojawiają się przed nią mali opiekunowie świątyni - Kotetsu i Onikiri - informujący ją o obowiązkach Bóstwa.
Jak potoczą się dalej losy dziewczyny? Czy Nanami na stałe zostanie Bóstwem Ziemskim? Czy Tomoe zmieni swoją postawę wobec niej? A może rozwinie się między nimi jakieś uczucie? ^-^
Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się sami, oglądając to anime!
     Muzyka jest przyjemna dla uszu, a autorzy zadbali o wszystkie szczegóły. Opening i ending wpadają w ucho. Kreska jest przyjazna dla oczu, chociaż nie znajdziemy tu zbyt wielu bishów. Dla mnie wartymi uwagi są Tomoe i Kurama ^-^
     Nie każdemu anime to może przypaść do gustu. Dla mnie jest osobiście świetne i podobają mi się wszystkie postaci, których charaktery są bardzo zróżnicowane. Jest jednak grupa osób, które nie przepadają za Nanami, ale to rzecz gustu, a o tym się nie dyskutuje.
     Dużym minusem Kamisama Hajimemashita, jak dla mnie, jest krótkość tej serii. Manga wciąż wychodzi, osiągnęła już 90 rozdziałów i, moim zdaniem, to wystarczy, żeby zrobić anime ściśle trzymające się pierwowzoru Suzuki Julietty. Spokojnie można by wydłużyć tę opowieść o kilka odcinków. No, ale autorzy zrobili tak, a nie inaczej, więc nie narzekajmy.
     Moim zdaniem jest to anime godne polecenia. Powinno przypaść do gustu osobom, które lubią lekkie serie, pełne humoru i odrobiny romansu. Osobiście jestem bardzo zadowolona z tego, że je obejrzałam. Mogę spokojnie powiedzieć: NIE ŻAŁUJĘ! ^-^ Aye Sir! ^-^


Powyżej prezentuję opening, który, mam nadzieję, zachęci Was do obejrzenia! : )
Jeżeli obejrzeliście już Kamisama Hajimemashita, podzielcie się z nami swoimi wrażeniami!

Kolejna recenzja za nami... ^-^ Od przyszłego tygodnia postaramy się dodawać je w każdą sobotę, gdyż w ciągu tygodnia nie mamy czasu na pisanie. Mamy jednak nadzieję, że Was to nie zrazi i nadal będziecie do nas zaglądać! ^-^
Postanowiłyśmy również, że w każdą niedzielę, będziemy zadać Wam jedno pytanie-ankietę, a wyniki będą ogłaszane w sobotę, chcemy urozmaicić nasz blog! : ) Doradźcie nam również, czy powinnyśmy zrobić galerie postaci z różnych anime?

2 komentarze:

  1. No i kolejna wspaniała recenzja! Serio, wszystko jest dosłownie na szóstke z + :D A to anime akurat widziałam. Rzeczywiście jest lekkie i pełne humoru - uwielbiam je ^.^. Tylko nie wiedziałam, ze manga jest i to tak rozbudowana :O Dzięki tobie mam co czytać - dziękuje! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arigato! :* Staram się, jak tylko mogę :D Następna recenzja będzie napisana przez Shi, zobaczymy, jak jej pójdzie :D hehe, nie ma za co, miłego czytania :*

      Usuń