niedziela, 17 lutego 2013

Tonari no Kaibutsu-kun


Tytuły alternatywne: My Little Monster, となりの怪物くん
Gatunek: Komedia, Romans
Liczba odcinków: 13
Rok wydania: 2012
Muzyka: Masato Nakayama
Opening: Haruka Tomatsu - Q&A Recital!
Ending:  9nine - White Wishes
Seiyuu: Shizuku Mizutani - Haruka Tomatsu; Haru Yoshida - Tatsuhisa Suzuki; Asako Natsume - Atsumi Tanezaki; Sohei Sasahara - Ryota Osaka; Kenji Yamaguchi - Takuma Terashima

     Anime to wychodziło w tym samym czasie, co Kamisama Hajimemashita w sezonie jesiennym 2012 i akurat tak się złożyło, że w tym czasie wraz z Kayą szukałam czegoś godnego obejrzenia ^-^'. Po zobaczeniu pierwszych trzech odcinków doszłyśmy zgodnie do wniosku, że jest to dość specyficzna seria, ale po jakimś czasie jednak zdecydowałam się oglądać dalej.
     Shizuku Mizutani jest bardzo ambitną dziewczyną, którą interesuje jedynie nauka. Każdą inną sprawę uważa za błahą i niewartą uwagi. To samo tyczy się także jej życia towarzyskiego. Shizuku nie ma przyjaciół, co jednak zupełnie jej nie przeszkadza i nie próbuje w żaden sposób zmieniać takiego stanu rzeczy, a także swojego stylu życia. Mieszka z młodszym bratem i ojcem, którego uważa za nieudacznika. Podziwia za to swoją matkę, która wyjechała, by pracować na utrzymanie rodziny.
     Pewnego dnia Mizutani zostaje poproszona w szkole o zaniesienie notatek Haru Yoshidzie, który od dłuższego czasu nie uczęszcza na zajęcia. Chłopak nie ma wśród rówieśników najlepszej opinii i wzbudza powszechny strach po tym, jak pobił jednego ze swoich szkolnych kolegów. Shizuku jednak niewiele interesują tak błahe dla niej sprawy i traktuje Haru zupełnie normalnie, wskutek czego chłopak z miejsca się w niej zakochuje. Nie zraża go oziębłość dziewczyny i próbuje zdobyć jej serce. Sam jednak ma bardzo trudny charakter i osobliwy sposób bycia, który okazuje się być sporym problem, zarówno dla niego, jak i Mizutani, z którą coraz więcej przebywa. Haru bowiem wszystkie problemy i konflikty rozwiązuje siłą, zachowując się często jak istota niecywilizowana. Cierpi na tym także Shizuku, która wielokrotnie, choć niechcący, także zostaje poturbowana przez chłopaka przy jego kolejnych wybuchach złości.
     Cała seria skupia się w dużej mierze nad rozwijaniem znajomości Yoshidy i Mizutani, a także rozważaniach Shizuku nad jej uczuciami do nadpobudliwego chłopaka. Oboje co rusz zmieniają zdanie, chociaż zależy im na sobie nawzajem. Z czasem także nawiązują kolejne znajomości, mimo braku większego zainteresowania przyjaciółmi ze strony Shizuku.
     Jak dalej rozwinie się ich znajomość? Czy Shizuku w końcu definitywnie straci cierpliwość do Haru? Czy może jednak uda się im stworzyć związek? Czy Haru zmieni swoje zachowanie, a Mizutani swoją postawę wobec reszty świata? Tego już dowiecie się, oglądając tę dość specyficzną serię ;).
      Mnie osobiście muzyka średnio przypadła do gustu, ale niektórym może się podobać ^-^. Kreska natomiast jest ładna, a postaci dopracowane. Co do openingu, sama piosenka mi się spodobała, ending mniej przypadł mi do gustu, zaś do dziś najbardziej zastanawiają mnie zapowiedzi z kurczakiem imieniem Nagoya w roli głównej. Przyznaję bez bicia, że ciężko było mi załapać, o co w nich chodzi.
     Tonari no Kaibutsu-kun ma swoich fanów, na pewno są też tacy, którym nie przypadło do gustu. Mnie samej ciężko się zakwalifikować do którejkolwiek z tych grup. Powiem tak - według mnie to anime jest po prostu... dziwne. Zachowanie postaci jest często co najmniej nietypowe (dotyczy to szczególnie Haru), a niektóre wątki... oryginalne, jak chociażby "postać" Nagoyi, kurczaka przygarniętego przez Yoshidę. Przez całą serię zarówno Haru, jak i Shizuku nie mogą się do końca zdecydować co do swoich uczuć. Z tego także powodu niezbyt spodobało mi się zakończenie.
     Postaci mają przeważnie wyraziste charaktery i większość z nich daje się lubić, jeśli komuś nie przeszkadzają ich pewne dziwactwa, którą są normą w tym anime ^-^'. Znajdziemy tu oziębłą, obojętną na resztę świata kujonkę, niezwykle zdolnego, ale nadpobudliwego i nieprzystosowanego do życia w społeczeństwie chłopaka, ślicznotkę, która ma problem ze znalezieniem sobie przyjaciółek z powodu swojego powodzeniu u płci przeciwnej i wiele innych ciekawych osobowości.
     Czy polecam tę serię? Powiem szczerze, że trudno mi się określić w tej sprawie. Niektórym może się spodobać mimo swoich dziwactw, inni polubią w niej właśnie to, że jest tak specyficzna, zaś niektórzy jej zwyczajnie nie polubią. Zainteresowanym mogę poradzić po prostu obejrzenie przynajmniej pierwszego odcinka i ocenienie samemu ^-^.


     Wyżej możecie obejrzeć wspomniany przeze mnie opening.
     Jeśli oglądaliście już Tonari no Kaibutsu-kun, to chętnie poznam Wasze opinie na temat tego anime :).

      Jest to moja pierwsza recenzja na blogu i pierwsza recenzja anime, jaką w życiu pisałam, ale mam nadzieję, że się w miarę spodoba ^-^". Wszelkie rady i opinie mile widziane, za krytykę też się nie obrażę, bo zupełnie nie mam doświadczenia w pisaniu takich rzeczy. I przepraszam za to dwudziestominutowe opóźnienie ^-^.

10 komentarzy:

  1. Recenzja jak na pierwszą jest cudowna, ja sama próbowałam coś tam kiedyś skrobać i wyszło moim skromnym zdaniem paskudnie xD Co do anime rzeczywiście z tego co piszesz zapowiada się dziwnie, ale możBrązowy duży album się wezmę jak skończę Bleacha, bo to tasiemiec jakich mało, a ostatnio lekko go zaniedbałam i zaczęłam odkrywać inne anime ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mwahahah :3
      Od razu wyjaśniam ten "Brązowy duży album" - pisałam komentarz do opowiadania Fairy Tail i przez przypadek Ctrl + v mi się wcisnęło ;) Wpół do pierwszej (u mnie, ten zegarek przy komentarzach krzywo chodzi) a ja czytam po raz któryś z kolei opowiadania, bo mi się nudzi i dodaję zaległe komentarze przy niektórych :D W sumie powinnam iść spać, bo zaraz przy tych komentarzach (tutaj pewnie też) zapewne coś wypalę "zabawnego" i będę musiała koment usunąć, ale.. O czym to ja mówiłam? Pisałam? No ale lekko się już rozpisuję, pewnie przez dość późną godzinę i atak głupawki... łojoj. Ale Wam spam robię xD
      To ja może pójdę spać ._.

      Usuń
    2. Dziękuję ^-^". Myślę, że pewnie przesadzasz, że wyszło aż tak źle xD Tonari jest... oryginalne i mnie osobiście nie podobało się zakończenie, ale czasem można się trochę odmóżdżyć xD

      Usuń
    3. Hah, rozumiem, o tej porze się zdarza xD O, racja, nasz zegarek zagina czasoprzestrzeń... Chyba będę musiała o tym wspomnieć Kayi, bo ona tu jest tą "techniczną" ^-^' A mnie Twój "spam" nie przeszkadza xD

      Usuń
  2. Krytyke nawet jakbym dać chciała to nie mogę. Rasowo profejsonalna recenzja :D A co do anime, nie oglądałam ale zaciekawiło mnie. Lubie takie dziwactwa no i takich narwanych chłopaków xD Może mam wypaczony gust, ale miło się ogląda anime z takimi postaciami ^.^ Kreska rzeczywiście bardzo przyzwoita, a sama seria jest krótka (widzę, że ma tyle samo odcinków co Kamisama, która wyszła w tym samym czasie) więc myślę, że znajdę wolną chwilę w najbliższym czasie by to obejrzeć. Jak skończe to tu jeszcze wpadne i napiszę swoje zdanie na ten temat :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, dziękuję ^-^' Cieszę się, że się podoba ;D Hah, tak, narwany to jest dobre słowo na określenie Haru xD Oo, bardzo chętnie poznam Twoją opinię na temat Tonari ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam to anime, od 8 odcinka jak był to zaczęłam <: A ostatnio przeglądałam gify Na Nyanyan otaku do ataku i znalazłam takie z tonari no kaibutsu-kun, że trafiły na mój komputer XD Dam do nich potem linka :) Może zrobicie recenzje Jakiegoś anime z tego sezonu? a jak tamtego to Little Busters! Poplose :) Kamisama Hajimemashita tesh lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie piszemy recenzje anime i mang, które znajdują się na listach w zakładce "Anime" i "Manga", są tam wpisane te tytuły, które oglądałyśmy lub czytałyśmy, a Little Busters akurat nie oglądałyśmy ^-^'.

      Usuń
  5. No najpierw niech dziewczyny zrobią recenzje tych anime i mang, które widziały :) A jak dobrze pójdzie, czego wam życzę, będziecie miały kolejny "pretekst" do oglądania nowych anime jeśli wszystkie co znacie opiszecie :D Recenzje macie super więc liczę na o wiele wiele więcej! No i za waszą namową właśnie obejrzałam już trzy odcinki Tonari - no po prostu bomba! (Miałam dać znać o opinii, nie zapomniałam :P).Fakt, większość tamtejszych postaci to dziwne świry ale to bardzo sympatyczna produkcja, od pierwszych chwil mi się już spodobała, tak amo jak charaktery bohaterów i właśnie lece oglądać dalej :D Tak mnie wkręciło ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, cieszę się, że dzięki mojej recenzji zaczęłaś oglądać Tonari i że Ci się podoba ;D Dzięki za opinię :) Kolejne anime na pewno do naszej listy dojdą, bo obie aktualnie oglądamy Hakuoki, a ja się przymierzam jeszcze do K-Project ;)

      Usuń