niedziela, 10 marca 2013

No. 6


Tytuły alternatywne: ナンバー・シックス
Gatunek: dramat, science-fiction, shounen ai
Liczba odcinków: 11
Rok wydania: 2011
Muzyka: Keiichi Suzuki
Opening: Lama - Spell
Ending: Aimer - Rokutousei no Yoru
Seiyuu: Nezumi - Yoshimasa Hosoya; Shion - Yuuki Kaji; Inukashi (Psiara) - Shindou Kei; Safu - Kiyono Yasuno; Rikiga - Masaki Terasoma; Yoming - Shinichirou Miki; Karan - Rei Sakuma

     Akcja No. 6 toczy się w mieście o takiej właśnie nazwie oraz znajdujących się wokół niego slumsach zwanych Zachodnim Blokiem. Całość dzieje się w niedalekiej przyszłości jakiś czas po tym, jak świat podzielił się na 6 państw-miast po kolejnych wojnach, rujnujących ludzkość i naszą planetę. Shion w wieku dwunastu lat mieszka wraz z matką w elitarnej dzielnicy No. 6. Pewnej nocy jednak udziela schronienia swojemu rówieśnikowi imieniem Nezumi (jap. szczur albo mysz), który jest ścigany przez policję. Następnego dnia chłopak znika i powraca do slumsów. Pomoc uciekinierowi nie pozostaje jednak bez konsekwencji. W kontrolowanym przez państwo społeczeństwie służbistów taki czyn jest wręcz nie do pomyślenia i Shion wkrótce traci wszystkie przysługujące mu dotychczas przywileje, jak i możliwość brania udziału w specjalnym programie nauczania jako niezwykle zdolny uczeń. Zostaje także wraz z matką zmuszony do przeprowadzki do biednej dzielnicy miasta zwanej Lost Town.
    Cztery lata później Shion pracuje w miejskim parku. Pewnego dnia wraz z współpracownikiem na terenie skweru znajduje ciało staruszka. Wkrótce z mediów dowiaduje się, że mężczyzna miał zaledwie 31 lat. Zaczyna to wzbudzać podejrzenia chłopaka. Niedługo potem w jego obecności nagle umiera jego współpracownik, a w momencie śmierci z szyi mężczyzny wydostaje się sporych rozmiarów osa. Wkrótce Shion zostaje oskarżony o zamordowanie kolegi z pracy i aresztowany. Podczas transportu do więzienia uwalnia go i ratuje Nezumi, po czym zabiera chłopaka do swojego domu w slumsach. Z czasem do Shiona coraz bardziej dociera, że idealna wizja utopijnego państwa jest jedynie złudnym wrażeniem, przykrywką dla działań totalitarnych władz. Obu chłopaków zaczynają także łączyć nie do końca jednoznacznie relacje...
      Jak rozwinie się ta znajomość? Czy Nezumiemu uda się spełnić swoje pragnienie i doprowadzić No. 6 do upadku? Skąd wzięła się jego nienawiść do tego państwa? Jak potoczą się losy obu bohaterów? Tego już dowiecie się z tej całkiem ciekawej, chociaż zbyt krótkiej serii.
      No. 6 jest serią dość oryginalną, aczkolwiek nieco chaotyczną, ponieważ nie wszystko zostaje wyjaśnione w anime, które powstało na wzór powieści Atsuko Asano.
     Kreska jest ładna i przyjemna dla oka, a wygląd postaci charakterystyczny.
     Co do muzyki, jest ona zwyczajnie przeciętna, nie rani ucha, ale także nie wprawia w zachwyt.
     W No. 6 zarówno główni bohaterowie, jak i niektóre postaci poboczne, są bardzo charakterystyczni. Nezumi jest inteligentnym, cynicznie nastawionym do życia cwaniaczkiem żyjącym w slumsach. Mimo tego jest wielbicielem literatury klasycznej, między innymi Szekspira. Ma także talent artystyczny - występuje w kobiecym przebraniu jako aktorka imieniem Eve oraz śpiewa. Szczególną nienawiścią darzy No. 6 i marzy o doprowadzeniu państwa-miasta do upadku, co próbuje zrealizować. Z jakim skutkiem - tego już Wam nie powiem ;). Shion zaś jest wyjątkowo naiwnym i błogo nieświadomym wielu faktów chłopcem, który żył pod kloszem w utopijnym No. 6. Obaj bohaterowie są swoimi zupełnymi przeciwieństwami. Mimo to jednak rozwija się między nimi specyficzna, niejednoznaczna więź. Ciekawą postacią jest także żyjąca w slumsach wśród sfory psów Inukashi czy chociażby przyjaciółka Shiona z dzieciństwa Safu, która darzy chłopaka nieodwzajemnioną miłością i miewa problemy z wyrażaniem swoich uczuć.
     Mimo wszystko dla sporej liczby osób najważniejszą kwestią w tym anime nie jest walka z totalitarnym państwem czy wizja utopii. Wielu bowiem nurtuje zupełnie co innego - czy Nezumi i Shion są gejami i łączy ich coś więcej czy też nie? Oto jest pytanie. Stąd także wpisane w tagach shounen ai, które dla niektórych może być kwestią sporną. Ja osobiście nie chcę się wypowiadać w tej kwestii, między innymi dlatego, żeby za bardzo nie spoilerować, przyznam jedynie, że dla mnie także ich relacje bywają... dwuznaczne.
     Samo anime według mnie jest niezłe, chociaż mogłoby być przynajmniej trochę dłuższe. Wciśnięcie całej akcji w 11 odcinków nie działa na korzyść tej serii, zwłaszcza biorąc pod uwagę dość trudną tematykę wizji utopii, a także różnych relacji międzyludzkich. Mimo wszystkim poleciłabym zainteresowanym No. 6, chociaż z pewnością jest to anime skierowane znacznie bardziej do żeńskiej części odbiorców ;).
     Poniżej możecie zobaczyć opening, może zachęci on kogoś do obejrzenia tej serii :).




     Co do godzinnego opóźnienia w publikowaniu tej recenzji, to przyznam się szczerze, że po prostu wyleciało mi z głowy, że miałam ją dziś napisać ^-^".

4 komentarze:

  1. I love it~!
    I love Nezumi. *^* Why you aren't real?! Why? ;_;
    Moim zdaniem muzyka jednak nie była przeciętna. W końcu Nezumi potrafi śpiewać, za co wielki plus, bo piosenka jest cudna, a anime jeszcze bardziej ;_;
    Polecam i to całkowicie... To grzech nie mieć tego anime na swojej liście. Cuuuuudo! Tym bardziej powinno się po nie siegnąć gdyż, w odróżnieniu od innych anime opartych na novelkach (Ahh! To cudne SAO, które muszę czytać po angielsku -_-) novelka jest przetłumaczona CAŁA! I jeszcze są historie poboczne. *^*
    Nie przedłużając. Kocham! Kocham! Kocham!
    Ostrzeżenie!
    Zrobiło to ze mnie yaoistkę xD I to tylko przez dwa głupie [SPOJLER]
    Jedyną wadą jest wciągnięcie się do tego całym sobą, a tu już ci ostatni odcinek. Btw. Byłam w stanie obejrzeć to już 9 razy! xD (Tak liczę to :< I to tylko od października!!!) A przecież jestem osobą, która by obejrzeć wszystkie anime z neta zarywa nocki i specjalnie nie przedłuża oglądania serii drugi raz, bo życia mi nie starczy xd A tu jednak zrobiłam wyjątek ;)
    Okej~ Bo długie wyszło ._.
    Chociaż kłóciłabym się w tej chwili czy by opening zachęcił, bo on mi jakoś nie przypadł do gustu. To już lepszy jest ending ;)
    A recenzja dobra. Jak zwykle zresztą ^^ Chociaż zastanawiam się kiedy będzie anime, którego jeszcze nie widziałam, a recenzja mnie zachęci(Oh god. Co ja robię ze swoim życiem? ;_;) Chociaż teraz raczej to niemożliwe, bo mam 30 zaczętych anime i powoli zbliża się sezon wiosenny(I już 20 mniej + 20 więcej serii oglądanych ;_;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Nezumi śpiewał, co rzeczywiście można by policzyć na plus, racja ^-^.
      W moim wypadku to było pierwsze i póki co ostatnie anime mające cokolwiek wspólnego z yaoi xD
      Wow... 9 razy... Ja akurat oglądałam raz, ale niektóre anime oglądałam po dwa razy, a pojedyncze odcinki np. Nurarihyon no Mago czy Inuyashy, a swego czasu także D.Gray-mana znam na pamięć po oglądaniu ich nie wiadomo, ile razy ;D.
      Mnie też raczej opening by nie zachęcił, ale już w ramach tradycji wstawiania openingów... xD
      Dziękuję ^-^'. Hmm... W zakładce "Anime" jest lista anime, których recenzje będziemy pisać, może ewentualnie znajdziesz tam coś, czego jeszcze nie widziałaś... Tak szczerze mówiąc, ja nie oglądałam zbyt dużo anime, aktualnie obejrzałam 11 anime, 3 mam zaczęte, no i czytałam/czytam przynajmniej częściowo, a część na bieżąco, 6 mang, więc w sumie to niewiele.

      Usuń
  2. Świetna recenzja, to też.. muszę obejrzeć. Mi się nie chce niestety, obejrzę zapewne jak skończy się ten sezon. Ale zacznie się następny łee~
    No cóż i tak miałam to w planach, więc taka trochę przydłuższa recenzja od innych, które czytałam też może być ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^-^'. No. 6 jest fajne, jeśli ktoś lubi takie rzeczy, więc ogólnie polecam :).

      Usuń