niedziela, 7 kwietnia 2013

Durarara!!


Tytuły alternatywne: デュラララ!!
Gatunek: kryminał, zagadki, okruchy życia
Liczba odcinków: 26
Rok wydania: 2012
Muzyka: Makoto Yoshimori
Openingi: Theatre Brook - Uragiri no Yuuyake; ROOKiEZ is PUNK'D - Complication
Endingi: Yuya Matsushita - Trust Me; ON/OFF - Butterfly
Seiyuu: Ryuugamine Mikado - Toshiyuki Toyonaga; Kida Masaomi - Mamoru Miyano; Sonohara Anri - Kana Hanazawa; Heiwajima Shizuo - Daisuke Ono; Orihara Izaya - Hiroshi Kamiya; Celty Sturluson - Miyuki Sawashiro; Kishitani Shinra - Jun Fukuyama

     Durararę skończyłam oglądać zaledwie parę dni temu i przyznam szczerze, że bardzo przypadła mi do gustu. Właściwie wzięłam się za to anime w dużej mierze dlatego, że jest całkiem popularne i byłam go ciekawa.
     Akcja Durarary toczy się we współczesnej dzielnicy Tokio - Ikebukuro. Ryuugamine Mikado przyjeżdża z niewielkiej miejscowości do stolicy za namową swojego przyjaciela - Kidy Masaomiego - mieszkającego w Ikebukuro już od kilku lat. Obaj zaczynają uczęszczać do liceum Raira, gdzie wkrótce poznają Sonoharę Anri, nieśmiałą i zamkniętą w sobie dziewczynę w okrągłych okularach i z pokaźnym biustem, która obu wpada w oko, do czego jednak trudno przyznać się także nie najśmielszemu Mikado. Wkrótce w anime pojawiają się kolejni bohaterowie, jak informator Orihara Izaya czy jego śmiertelny wróg Heiwajima Shizuo, posiadający nadludzką siłę. Coraz bardziej zagłębiając się w tajemnice i klimat Ikebukuro, poznajemy także Celty, mitologiczną istotę, będącym irlandzkim Dullahanem, nazywaną Bezgłowym Jeźdzcem, czy też mieszkającego z nią młodego doktora Shinrę. Pojawia się także czworo przyjaciół - Kyouhei Kadota, dwoje żyjących w swoim świecie otaku, czyli Erika Karisawa i Walker Yumasaki oraz absolutny fan jednej z japońskich piosenkarek - Saburo Togusa. Z czasem dowiadujemy się także co nieco o Harimie Mice obsesyjnie zakochanej w Yagiri Seijim, który jest także oczkiem w głowie swojej starszej siostry, szefowej firmy farmaceutycznej. W całej tej wielowątkowej opowieści ciągle pojawia się także temat miejscowym gangów - Żółtych Szalików czy też anonimowych Dollars, niedawno powstałej organizacji, której członkowie niczym się nie afiszują w odróżnieniu od tzw. kolorowych gangów. Od pozostałych grup odróżnia je także anonimowość założyciela Dolarów - nikt nie wie, kim tak naprawdę jest, a on sam nikomu nie zdradza swojego sekretu. Z czasem już dość niebezpieczną dzielnicą wstrząsają także informacje o kolejnych atakach tajemniczego Nożownika. A co ma piernik do wiatraka? Otóż ma i to bardzo wiele.
     Pozornie większość postaci niewiele ma ze sobą wspólnego. Każdy żyje własnym życiem, część z nich dopiero z czasem się poznaje. Każdy jednak skrywa jakieś sekrety, a te ujawniają się wraz z biegiem akcji. Losy zbieraniny specyficznych bohaterów przeplatają się ze sobą, tworząc złożoną historię, w której każdy wątek jest ważny.
     Z początku ta seria może wydawać się dość chaotyczna, a to wrażenie pogłębia fakt, iż zasadniczo nie ma tu głównego bohatera. Jednak mniej więcej od 10. odcinka stopniowo zaczynają się wyjaśniać kolejne wątki, ukazując pogmatwane powiązania między wieloma wydarzeniami i postaciami.
     Skoro już mowa o bohaterach, są oni przeróżni - od zwyczajnych uczniów liceum, przez nienaturalnie silnego Shizuo chodzącego w stroju barmana czy też równie silnego czarnoskórego Rosjanina Simona, pacyfistę pracującego w barze sushi, po bezgłową Celty jeżdżącą na czarnym motorze. Ważną i popularną (szczególnie wśród fanek) postacią jest także Izaya, który, jak twierdzi, kocha wszystkich ludzi poza Shizuo. Swoją drogą Heiwajima także ma grono fanek ^-^.
     Seria ta łączy w sobie kilka gatunków, występują w niej elementy fantastyczne, sporo wątków ma charakter kryminalny. Niektóre historie poszczególnych bohaterów mają w sobie co nieco z romansu, a także okruchów życia. Słowem - każdy znajdzie coś dla siebie.
     Kreska jest ładna i schludna. Postaci są charakterystyczne zarówno z wygląda, jak i z charakteru, a dzięki temu łatwo rozpoznawalne. Całość jest dopracowana i nieźle oddaje klimat niespokojnej tokijskiej dzielnicy.
     Muzyka także jest niczego sobie. Według mnie jest także dość oryginalna, moim zdaniem jest to jednak plusem ^-^. Osobiście bardzo polubiłam pierwszy opening, drugi także wpada w ucho.
     Durararę mogę polecić właściwie niemal każdemu, bo prawie każdy znajdzie w tej serii coś dla siebie. Jej minusem może być początkowy chaos, jednak, gdy wszystko zaczyna się wyjaśniać, wcześniej nieco niezrozumiałe wydarzenia stają się kolejnymi elementami układanki. Cóż Wam jeszcze mogę powiedzieć... Szczerze mówiąc, chyba nie za wiele, bo dość ciężko jest pisać o tym anime, jednocześnie nie spoilerując ^-^'. Mam nadzieję, że niechcący niczego nie zdradziłam.
     A poniżej prezentuję Wam pierwszy opening. Swoją drogą, bardzo go lubię i właśnie słucham tej piosenki po raz co najmniej piąty pod rząd...
video

Niestety znowu mam półtoragodzinne opóźnienie, ale ta recenzja zajęła chwilę... Bardzo starałam się uniknąć spoilerów i mam nadzieję, że się udało ^-^'.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz