niedziela, 12 maja 2013

Chobits


Tytuły alternatywne: ちょびっツ
Autor: zespół Clamp
Gatunek: komedia, romans, ecchi
Liczba tomów: 8
Rok wydania: 2001

     Zgodnie z planem, recenzja jest po dwóch tygodniach i po mojemu będzie po północy, bo dzisiaj miałam trochę roboty. Wywaliłam wszystko z szafy... Uff... Mam dość...
     No a tym razem tak na odmianę - manga! Anime Chobits nie oglądałam, oglądała je tylko Kaya. Do tej mangi mam pewien sentyment, bo była to pierwsza manga w moim życiu, jaką przeczytałam. Byłam wtedy w szóstej klasie podstawówki i zaczęłam czytać ją pod ławką na angielskim... Można sobie wyobrazić moją minę, gdy jako niewinne 12-letnie dziecko, zaczęłam czytać pierwszą w życiu (i na razie ostatnią) mangę ecchi. No ale mniejsza o moje wspomnienia o zgorszeniu, do rzeczy xD
     Akcja Chobits toczy się w Japonii w niedalekiej, bliżej nieokreślonej przyszłości. Główny bohater, młody chłopak nazwiskiem Hideki Motosuwa, nie dostaje się na studia i postanawia przeprowadzić się do Tokyo, gdzie zaczyna uczęszczać na kurs przygotowawczy, a także pracować. Mimo to wyraźnie mu się nie przelewa. Chłopaka nie stać nawet na najzwyklejszy komputer, podczas gdy wszędzie na ulicach widzi mieszkańców miasta w towarzystwie humanoidalnych komputerów. Tego typu technologie są na porządku dziennym i androidy towarzyszą większości ludzi, w jakimś stopniu niejednokrotnie zastępując im przyjaciół, rodzinę czy ukochanych. Pewnego razu jednak do Hidekiego pozornie uśmiecha się szczęście i znajduje na śmietniku... komputer. Humanoidalnego peceta w formie ślicznej, młodej dziewczyny o niesamowicie długich blond włosach. Niewiele myśląc, Motosuwa zabiera laptopa do domu i postanawia go włączyć. Już tu zaczynają się schody, ponieważ nigdzie nie może znaleźć włącznika. W końcu odnajduje go w miejscu, które usilnie próbował ominąć w swoich poszukiwaniach. Jednak to nie koniec, a zaledwie początek kłopotów. Komputer włącza się, ale jedynym słowem, które dziewczyna potrafi wypowiedzieć, jest "chii". Hideki nie jest w stanie znaleźć żadnych informacji o tym modelu komputera i jest zmuszony do samodzielnego zajęcia się androidem. Nadaje dziewczynie imię Chii i, nie bez przeszkód, zaczyna uczyć ją normalnego zachowania i mowy. Z czasem sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że Chii nie jest zwykłym komputerem, zaś i ona i jej właściciel zaczynają czuć do siebie coś więcej niż tylko sympatię...
     Bohaterów jest sporo, a każdy z nich czymś się od siebie różni. Po jakimś czasie poznajemy zdolnego, bogatego chłopca imieniem Minoru, którego dom pełen jest niemalże półnagich dziewcząt-komputerów, będących na każde zawołanie. Swoje tajemnice, jak niemal każdy w tej mandze, skrywa także sympatyczna dozorczyni domu, w którym mieszka Hideki. On sam jest kolekcjonerem świerszczyków i uwielbia miłe i urodziwe kobiety. Zarówno miłą, jak i urodziwą dziewczyną jest także pracująca z nim Yumi, która zaczna czuć do chłopaka coś więcej niż do zwykłego kolegi z pracy. W mandze występuje także wiele innych postaci, m. in. komputery, jak chociażby Mirabelka, komputer o kształcie małej kobietki, należący do kolegi Hidekiego, Hiromu. Jest pełna energii, zaprzyjaźnia się z Chii, a każdy dzień rozpoczyna od ćwiczeń gimnastycznych.
     Chobits jest pełen niedopowiedzeń, sekretów poszczególnych bohaterów, które z czasem wychodzą na jaw, a także, często smutnych, historii o miłości, także pomiędzy człowiekiem a komputerem. Mimo to seria ta ma szczęśliwe zakończenie, którego jednak nie będę Wam zdradzać ;).
     Kreska jest naprawdę ładna i staranna, postaci są przedstawiane szczegółowo, a każda z nich jest charakterystyczna zarówno z wyglądu, jak i z charakteru.

     Jeśli ktoś z Was czytał tę mangę, to jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, jeśli zaś nie - myślę, że mogę śmiało polecić ją fanom komedii romantycznych i ecchi :).

4 komentarze:

  1. "No ale mniejsza o moje wspomnienia o zgorszeniu"... Muahahahaha leże xD
    Mangi tej nie czytałam, aczkolwiek recenzja jak zwykle super :) Chłopak zakochał się w androidzie... to może być ciekawe :D Szczerze to takie rzeczy to tylko w Japonii xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^-^'. Ogólnie przez większość akcji jest prosto, lekko i przyjemnie, chociaż sporo jest także i smutnych momentów. Może nie jest to najwybitniejsza manga, ale mnie osobiście się podobała i myślę, że mogę Ci ją polecić, jeśli byłabyś zainteresowana ;D Oj, tak, Japonia jest... specyficzna xD

      Usuń
  2. Bardzo ciekawie napisana recenzja, z chęcią przeczytam kolejne, bo naprawdę dobrze Ci to idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba :) Następna recenzja będzie za tydzień (w sobotę) i napisze ją Kaya, zaś kolejna moja recenzja pojawi się za trzy tygodnie.

      Usuń