Komentarz MISAKI TAKANASHI

Musiałam, po prostu musiałam, jakoś upamiętnić ten historyczny komentarz Misaki, dlatego zrobiłam dla niego osobną stronę! ^-^ Zapisałam go w wordzie i wyszły ponad 2 strony!! Powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie widziałam tak długiego komentarza na blogu!!
Brawo dla Misaki, bo napisała go z wielkim wysiłkiem, walcząc z głodem! ^-^


"Walić szukanie informacji, kiedy wiem za co większości nie lubię xD Tak więc najpierw ostrzeżenie... Zawarte w komentarzu informacje mogą być powiernikiem bardzo poważnych uszczerbków na zdrowiu psychicznym. Nie odpowiadam za dolegliwości chęci zabicia mnie za wszelkie spojlery i nie spojlery. Skrzywienie psychiczne możliwie porównywalne do mojego... Chociaż nie... Z moim to trzeba się urodzić xD
A: Masz się czym chwalić -_-
A więc przechodząc do komentarza i moich ulubionych kazań, bo zapewne jutro nie będę już mogła nawet na laptopa wejść gdyż o dziwo okazało się, że za dwa tygodnie zaczynają się moje egzaminy... Co ja kurna trzecioklasista jestem, że mam je pisać?! >.< Nie bawię się tak ;_; I jeszcze muszę model domu zbudować i na wtorek przynieść, a na poniedziałek tę durną prezentację prezentować przed ludźmi. Nie ma to jak być otaku z brakiem czasu q.q" Ale jako iż odbija mi się to na zarwanych nockach i wstawaniem, o dziwo, wcześnie rano... Dobra pisze już swoje opinie o straszydłach ._."
1. Inoue Orihime - babka podobna do mnie. Wcina, wcina i nie tyje, szkoda tylko, że mi w cycki nie idzie to żarcie, a... No właśnie nie wiem gdzie ono idzie, bo w cycki to na pewno nie T^T Co mnie w niej wkurza? Chyba najbardziej ten jej słodziutki wygląd moe dziewczynki. Serio. Bleach ma rozpoznawalną kreskę, za co chwalić Tite, chociaż ostatnimi czasy nie wiem już co on bierze i czemu się nie dzieli... Po głębszym namyśle chyba jednak bym tego nie chciała, bo nowe chaptery to maskara i dupa na szynach... A ja jak zwykle od tematu odchodzę. Tak więc jej moe wygląd i gęba. Niby dobrze to wygląda, ale... Jaka moe ma takie cycki?! Jaka moe ma w ogóle cycki?! o.O Poza tym znienawidzone przez wszystkich "Kurosaki-kun". No jak można tak obrażać piękne imię Truskawki, żeby go nie wypowiadać? Jak ja się pytam? ;_; I jeszcze jej zabójcze nowe potrawy. Tylko śmiechu warte te jej idiotyczne wymysły kulinarne warte jedynie nazwania ich potrawkami niestrawności a'la kuchnia mojego brata. Będę szczera i powiem, że moja kuchnia zyskała miano drugiej trującej kuchni Bianchi >.> To chyba wszystko... Jej się nie da nie nie lubieć, przynajmniej z mojego punktu widzenia. A ja jestem człowiekiem cholernie tolerancyjnym! >.<"
2. Lisanna Strauss - postać ta stała się dla mnie z czasem neutralna, chociaż na początku śmiechu warte był ten jej powrót i gadanie z Natsu o małżeństwie. STOP. To było warte wydłubania sobie oczu i wyrwania uszu za każdym razem jak się widziało jej rumieniącą gębę w pobliżu Salmandra czy też słyszało jej głosik. Grrr~ Przyznam, że nie umiałam tego znieść. Jednak z biegiem czasu odstawiono ją bardziej na ubocze, przestała grać jakąś ważniejsza rolę, ot zwykła członkini gildii Fairy Tail. Chociaż krew we mnie zawrzała podczas ostatniego fillerowego wątku w odcinku kiedy była walk Miry i tej... A zresztą nie ważne. Lisanna w sukni ślubnej u boku Natsu?! Myślałam, że laptopa wyrzucę D: Ale szybko został ocalony, bo przypomniało mi się, że mam na nim zdjęcia, które ocalały w ostatniej chwili B] Ale i tak jest ona mi neutralna. Zresztą Juvia też powoli zyskuje podobny tytuł.
3. Sakura Haruno - choćby nie wiem czego głupiego by nie zrobiła, nie powiedziała... i tak będzie lepsza od Hinaty xD Wiem, że sporo osób jej nienawidzi. Nie jest ona przeze mnie jakąś uwielbianą postacią, ot po prostu ją lubię, że tylko lubię. Nic więcej. Trochę wkurzać może jej różowe... wszystko ;_; jednak nie jest to jakieś bardzo drażniące, bo róż jest mi tylko kolorem, a kolorów się nie powinno nienawidzić, bo zostaną nam jedynie biel i czerń. Tak, odzywa się wrażliwa dusza, więc czas przejść do następnej osoby xD O i jeszcze. Sasuke też lubię, ale nie wielbię, pomimo iż mnie wkurza jak mało kto. Pomimo tych takich sprzecznych uczuć do tej dwójki, kocham SasuSaku <3
4. Amane Misa - Death Note oglądałam wieki temu i nie mam jakoś wielkiej ochoty obejrzeć tego drugi raz, bo mnie nie zachwyciło tak jak większość. Tak, znów opinia większości bierze górę... Ciekawe czy na Karneval też tak zareaguję, skoro teraz się nim wszyscy zaczęli jarać? o.O Nie, to raczej nie możliwe, za długo siedzę w mandze... i nie zostawię męża tym potworom pałaszujących na bishów. Fangirl wara od Gareki'ego >.< *wciska go pod łóżko* Ale wracając (jeszcze wiele razy to napiszę xD) Misa miała fajny styl, niezaprzeczalnie. Chociaż po namyśle były momenty kiedy nie dało się jej znieść (Wybaczcie, ale po śmierci L spałam na DN xD)
5. Hachi... HACHI!? o.O Dobra mnie też wkurzała, więc nie ma co. Nanuś była wkurzająca szukaniem tego swojego księcia z bajki. Ah, bo na pewno znajdzie tą swoją miłość. W mandze naprawdę widać jak się z Takumim kochają, oj bardzo, bardzo widać tą miłość. Tak bardzo, że aż się ma ochotę przybić jej piątkę... w buźkę... krzesłem -_- Nie lubię jej chyba najbardziej z powodu tego, że zerwała z Nobu... No jak tam można, nooo~ ;A; *pociesza blondasa* Niech się teraz opiekuje córuchną kiedy mężuś ją zdradza. Będzie chociaż na co popatrzeć *.*
6. Hinata... Ah~ Czego by tu o niej nie napisać żeby nie było to uznane za demoralizowanie społeczeństwa i pogwałcenie praw ludzkości? Najbardziej wkurzająca morda jaką w życiu widziałam. Jej cele wnerwiając, cytaty żywcem zabrane ze złotych ust blondaska. (Co jak co, ale Naruto głosi wiele życiowych słów, na które mam nawet specjalny zeszyt.) Jej wygląd jak już wspominałam, jest dla mnie jedną wielką ironią. Sakura decha, a Hinata ma jakieś zderzaki? Oho, no co ty Ksiel-sensei nie powiesz? -_- No i oczywiście jej charakter, który jest chyba najgorszy z tego wszystkiego. Cichutka, zawsze pomocna i wzdychająca za każdym razem jak widzi Naruciak? To aż prosi o pomstę do nieba! Najbardziej wkurzyło mnie to, że pokazują coraz częściej, że potrafi leczyć jak Sakura czy Ino, nie przechodząc wcześniej nawet treningów pokroju wcześniej wspomnianej dwójki. Bo co? Bo jest ze znanego klanu? Swoją drogę Hyuuga to mnie chyba wszyscy prócz Neji'ego [*] wkurzają >.< Za co taki klan w Konosze?! ;o; Jak dla mnie najgorsza z wszystkich postaci jakich zdarzyło mi się do tej pory poznać.... Nawet Lin (Heroine z Amnesi nazywana tak przeze mnie ^^ W końcu nie posiadała ona żadnego imienia -_-) jest przy niej genialna. Hinata zachowuje się jak... jak Lin, ale ona przynajmniej miała jakiś powód żeby być taką, a nie inną. I na tym zakończę, bo się już głodna robię... A mówili, że o takiej godzinie się jeść nie powinni ._.
7. Siesta - przyznam szczerze i bez ogródek, że nie miałam tyle siły by zacząć i w jakimkolwiek stopniu spróbować mieć chęci żeby obejrzeć to anime... Po prostu nie zachwyciły mnie jeszcze żadne recenzję, zresztą nie jest to jakieś stare anime, żeby nagle miało zniknąć z sieci jak na przykład .hack czy Ashita no Joe lub Devilman Lady, czy jeszcze, bóg wie jakie anime. Ale jej morda mnie denerwuje i wywołuje niechętne uczucia względem jej osoby =^=
8. Aoi... Ile tutaj jest dziewczyn z nieodwzajemniona miłością lub tych, które tej miłości poszukują to się w głowie nie mieści xD Ale Aoi... Lubiłam jak walczyła, miała ładny wygląd, posturę. Trochę jej głos był... drażniący, ale nie na tyle żeby ją do tej listy dodać. Była dla mnie normalna. O dziwo wszyscy z Beelzebuba byli dla mnie normalni... Nawet ten, który leciał na Furuichi'ego zalicza się do tych normalnych xD Chociaż plus dla niego, bo potrafił facet rozbawić swoimi zagraniami ^_^
I to by było tyle... suwak nie leci tak wolno na samą górę, więc pewnie jest komentarz krótki, więc zapewne powinien się zmieścić w całości. Dłuższe komentarze, które będą naprawdę potrzebowały być podzielone na dwie części będą chyba wtedy kiedy się wkręcę, bo teraz to przeraża mnie test z matmy, drugi test z matmy i egzamin z matmy. Jak ja nie lubię matmy T.T
A: Powiedziała babka na profilu matematyczno-informatycznym.
Infy też nie lubię ToT Ale kończąc, bo chcę jeszcze obejrzeć Giant Killing do połowy. Postacie były przeze mnie porównywalne do kobiet, które są dla mnie cudem w świcie mangowych postaci. Oczywiście chodzi mi tutaj o C.C., Misaki Ayuzawa, Rikke Takanashi (skąd mój nick, chyba łatwo się domyślić xD Chociaż Misaki to ja więcej niż ją lubię, ale ona to najbardziej rozpoznawalna i kochana <3) i Lal Mirch. Kocham te babki i nie ważne co, one są najlepsze, najbardziej zajebiste, najpiękniejsze i jednocześnie najsłodsze *o* Ale o tym mogę nawijać kiedy indziej xD Chociaż teraz zapewne nie ruszę się stąd dopóki nie znudzi mi się śpiew Nezumi'ego <3 Chyba zarwę znów cała nockę xD
Na zakończenie... Wiem, że krótko, bo się jeszcze suwak nie rusza jak żółw, ale nie mam ochoty z pociętym paluchem pisać. Już nigdy nie wytnę słonia z mydła, nigdy ;_;
A jak o Durararę to ja chętnie poczytam, bo anime świetne jest, czekać tylko na cud aż dadzą drugi sezon. Chociaż jak się "R" myli to zawsze można napisać Drrr! i po sprawie ^^ To jest jedyne anime, które moje rodzeństwo wie, że oglądałam, lubię, i że nie umieją tego wymówić xD
I tym "radosnym" humorkiem kończę komentarz i pozdrawiam! ^^
Ps. Chociaż jednak będą te dwa komentarze xD
Ps. A jednak będą trzy xDD "

Misaki Takanashi, 6 kwietnia 2013

I co o tym sądzicie? Na mnie nadal robi wrażenie! :D

4 komentarze:

  1. Wtf? Długie o.o
    .
    .
    .
    .
    Weno albo wracasz do pisania rozdziału o D.Gray-Man, który okrutnie porzuciłaś całe trzy miesiące temu, albo inaczej pogadamy! >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misaki! Podaj adres swojego bloga! xD

      Usuń
    2. http://dreaming-exorcist.blogspot.com/
      A męczcie się z moimi odchyleniami psychicznymi xD
      Ale żeby nie było, że nie ostrzegałam :P

      Usuń
    3. nie martw się, my też już mamy poważne odchylenia psychiczne xD

      Usuń